poniedziałek, 1 lutego 2010

Ciasto z białek


Zwane jest także ciastem szklankowym. Proste i smaczne , idealne do wykorzystania zapasów białek (a potrzeba ich dokładnie tyle , ile zostało mi po ostatnich pączkach). Za makiem aż tak bardzo nie przepadam , zwłaszcza nie mielonym , więc połowę zastąpiłam wiórkami kokosowymi , a te z kolei uwielbiam , o czym zresztą już wiecie ;-)

Składniki:
- 1 szkl. mąki
- 1 szkl. maku (suchego, nie mielonego) lub wiórków kokosowych (dałam po połowie jednego i drugiego)
- 1 szkl. białek (8 sztuk)
- 1 szkl. cukru
- 1/2 szkl. stopionego masła (ostudzonego)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szkl. bakalii (orzechy, rodzynki, owoce kandyzowane)
- 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

Białka ubić na sztywno, dosypując stopniowo cukier. Następnie wlewać masło , ciągle ubijając , oraz ekstrakt. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia , makiem (wiórkami) i bakaliami , dodać do białek i wymieszać łyżką. Piec w formie keksowej (u mnie 12 x 22 cm) przez 40-50 minut w temp. 200-210 st.C.



Print Friendly and PDF

18 komentarzy:

majana pisze...

Piękne ciasto Evenko!:)) Też je robiłam kiedys i bardzo nam smakowało:) Świetny sposób na wykorzystanie białek:))
Pozdrawiam Cię cieplo:)

kuchasia pisze...

O tak świetne ciasto do wykorzystania białek, a takowe mam w zapasie, trzeba będzie zrobić :-) U mnie z kolei dziś będą bułeczki z Twojego przepisu właśnie sobie "rosną" :-)) POzdrawiam

Bea pisze...

Sliczne! Ja znam podobne - piegusek, tylko ze bez bakalii (bylo takie 'kryzysowe' ;)). I bylo to jedno z pierwszych ciast, jakie upieklam 'na swoim' ;)

Twoje slicznie sie prezentuje, jak zwykle :))

Pozdrawiam!

Zaytoon pisze...

Mnie niestety póki co trudno jest odłożyć jakikolwiek zapas białek - zawsze znajdę danie, do którego je na bieżąco wykorzystam. Ale bez wątpienia kiedy będę mieć ich nadmiar, właśnie takie ciasto przygotuję.

Pozdrawiam!

iis111 pisze...

no prosze- ciasto szklankowe i bialka z glowy:)

evenka pisze...

Dziękuję za komentarze :-)

To ciasto jest ogólnie dosyć znane i lubiane , więc jeśli ktoś jeszcze go nie zna , to polecam wypróbować.

P.S. Kuchasiu , jestem ciekawa które to bułki sobie upatrzyłaś ;-)

majka pisze...

Ja zalegajacych bialek nie mam ale jestem zdolna poswiecic jajka dla tak apetycznego ciasta :) Wyglada kuszaco :))

Beata pisze...

A wiesz,że ja nigdy tego ciasta szklankowego nie robiłam?! następnym razem zamiast męczyć się pół dnia z bezami je zrobię
Pozdrawiam

evenka pisze...

Majka , dziękuję :-)

Beatko , coś czuję , że następnych bezów szybko nie zrobisz ;-)) A to ciasto jest w sumie szybkie i bardzo proste , więc wiele czasu Ci nie zajmie jego przygotowanie :-)

dragonfly pisze...

Baaardzo pysznie wygląda to ciasto! A ja głupia nie zbieram białek, tylko je ciach! do zlewu!:/

evenka pisze...

O masz... ja nawet jednego nie wyrzucam , bo zawsze się do czegoś przyda - chociażby do ciasta naleśnikowego (nie muszą być całe jajka) ;-)

myniolinka pisze...

też ostatnio robiłam! odkryłam je w zeszłym tygodniu ale już wiem, że często będzie gościło u nas w domu :) kolejne białka już mam więc przy okazji kolejna wersja tym razem z kokosem :) pozdrawiam

pasazernagape pisze...

Właśnie wyjęłam z piekarnika, robiło się niecałe pół godziny, jest pyszne i pięknie pachnące :) Darowałam sobie wiórki kokosowe, ale jednak następnym razem je dodam. Świetny pomysł, w końcu zużyłam białka po faworkach. Zostaję Twoją fanką ;)

Anonimowy pisze...

Babeczka właśnie wyszła z pieca. Po raz pierwszy bez zakalca!(a przepisy babek z białek próbuje namiętnie już od kilku razy). Zmniejszyłam tylko ilość cukru i maku do pół szklanki, bo dla mnie to w zupełności wystarcza. Same rodzynki i zapach migdałowy nadają dużej słodkości. Dziękuję za przepis! Ania

Mags pisze...

a mi niestety nie wyszla, pieklam pierwszy raz, i nie chciala sie upiec w srodku! Nie wiem jaki blad popelnilam, ale moj piekarnik ma termoobieg ktorego nie mozna wylaczyc..babke nastawilam na 190 stopni, a juz po 20 min. zaczela sie rumienic, mam wrazenie ze sie za szybko spiekla z zewnatrz, stad nieupieczony srodek. Czy komus sie to przytrafilo?

Anonimowy pisze...

Pyszna babka.

buba pisze...

moim zdaniem 200 st to za dużo ,przynajmniej jak na mój piekarnik ja piekę w temp. 180 ok 55 min

evenka pisze...

Każdy piekarnik piecze trochę inaczej. Trzeba wyczuć - jeśli ma tendencję do przypalania , to od razu zmniejszyć temp. , a jeśli nie dopieka , to zwiększyć.
Moja teściowa ma piekarnik gazowy i z nim to dopiero jest problem - wierzch ciasta często wychodzi niedopieczony a spód przypalony ;-)

ShareThis