
Bardzo proste i smaczne ciasto. Brzoskwinie można oczywiście zastąpić innymi owocami, a zamiast kruszonki posypać płatkami migdałowymi. I... zajadać się :-)
Składniki:
- 1 puszka brzoskwiń lub 600 g odsączonych, nie za miękko ugotowanych świeżych (ja zużyłam jedną małą puszkę)
- 75 g masła lub margaryny
- 75 g cukru
- 1 cukier waniliowy
- 2 jajka
- szczypta soli
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 150 g mąki
- 2 łyżki mleka
- płatki migdałowe lub kruszonka do posypania
Wszystkie składniki ogrzać do temperatury pokojowej. Owoce dokładnie odsączyć.
Tłuszcz utrzeć na puszystą masę dodając porcjami cukier i cukier waniliowy, jajka i sól. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodawać na zmianę z mlekiem (ciasto wymaga tylko tyle płynu, by ciężko odrywało się od łyżki). Ciasto rozsmarować w natłuszczonej formie (u mnie 12 x 22 cm, ale jeśli chcemy wykorzystać dużą puszkę brzoskwiń i zrobić cieńsze ciasto niż moje, to lepiej użyć większej). Na wierzchu poukładać pokrojone brzoskwinie, całość posypać płatkami migdałowymi lub kruszonką. Piec w temp. 175 st.C. przez 20-25 minut (ja piekłam prawie dwa razy dłużej, ale moje ciasto było grubsze niż w oryginale).
Kruszonka:
- 2 łyżki mąki
- 2 łyżki cukru pudru
- 1 łyżka masła
- ew. kilka kropli aromatu waniliowego lub śmietankowego
Wszystko razem zagnieść, rozetrzeć palcami i posypać ciasto.
- 1 puszka brzoskwiń lub 600 g odsączonych, nie za miękko ugotowanych świeżych (ja zużyłam jedną małą puszkę)
- 75 g masła lub margaryny
- 75 g cukru
- 1 cukier waniliowy
- 2 jajka
- szczypta soli
- 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 150 g mąki
- 2 łyżki mleka
- płatki migdałowe lub kruszonka do posypania
Wszystkie składniki ogrzać do temperatury pokojowej. Owoce dokładnie odsączyć.
Tłuszcz utrzeć na puszystą masę dodając porcjami cukier i cukier waniliowy, jajka i sól. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodawać na zmianę z mlekiem (ciasto wymaga tylko tyle płynu, by ciężko odrywało się od łyżki). Ciasto rozsmarować w natłuszczonej formie (u mnie 12 x 22 cm, ale jeśli chcemy wykorzystać dużą puszkę brzoskwiń i zrobić cieńsze ciasto niż moje, to lepiej użyć większej). Na wierzchu poukładać pokrojone brzoskwinie, całość posypać płatkami migdałowymi lub kruszonką. Piec w temp. 175 st.C. przez 20-25 minut (ja piekłam prawie dwa razy dłużej, ale moje ciasto było grubsze niż w oryginale).
Kruszonka:
- 2 łyżki mąki
- 2 łyżki cukru pudru
- 1 łyżka masła
- ew. kilka kropli aromatu waniliowego lub śmietankowego
Wszystko razem zagnieść, rozetrzeć palcami i posypać ciasto.
Jak ja lubie brzoskwinie i nawet ciasto mi do nich nie jest potrzebne;)
OdpowiedzUsuńW takim razie zdecydowanie musisz dodać ich więcej , jeśli postanowisz jednak upiec to ciasto ;-)
OdpowiedzUsuńWygląda ślicznie i smacznie. Takie ucierane ciasta są przepyszne , z brzoskwiniami jeszcze nie robiłam . Pozdrawiam ciepło.
OdpowiedzUsuńTwoje ciasto wygląda ślicznie z tą kruszonką. Wypróbuję przy następnej okazji!
OdpowiedzUsuńDziękuję i polecam , warto spróbować :-)
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo zachęcająco:) lubię ucierane ciasta:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne! Wiem już jak zrobić to ciasto w wersji MM :D
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam :-)
OdpowiedzUsuńMalta , chyba nie ma takiego przepisu , którego nie dałabyś rady przerobić ;-)
Są evenko. Czasem patrzę i po prostu wiem, żę nic nie zrobię. To smutneeeeee [malta beczy krokodylimi łzami]
OdpowiedzUsuńOj , to współczuję... Mam nadzieję , że ta Twoja dieta przynosi chociaż oczekiwane efekty ;-)
OdpowiedzUsuńChciałam Ci bardzo podziękować ponieważ dzięki Tobie i Twojemu blogowi poznałam przyjemność z pieczenia :) Wypróbowałam wiele z przepisów które u siebie zamieszczasz, są przepyszne i idealnie pasują moim kubkom smakowym :) Obecnie postanowiłam założyć swojego bloga... Nie wiem czy będę w stanie stworzyć z niego takie arcydzieło jak Ty ze swojego, ale mam nadzieję, że ktoś z niego kiedyś skorzysta tak jak i ja skorzystałam dzięki Tobie :) Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe jeśli link do Twojego bloga będzie dostępny na moim :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńAneczko , dziękuję Ci za ten komentarz - sprawiłaś mi ogromną radość i będzie mi bardzo miło , jeśli mój blog znajdzie się na Twojej "liście".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę samych udanych wypieków :-)
Ewenko za szybko te ciacha pieczesz, bo nazbierało mi się zaległości w oglądaniu tych cudowności.Co dopiero byłoby gdybym chciała je wszystkie koniecznie upiec? Na pewno bym nie nadążyła ;)
OdpowiedzUsuńNapiszę więc zbiorowo, że wszystkie wyglądają cudnie i oczywiście zjadłabym po kawałku z każdego ;)
Edysiu , ale ostatnio u mnie same proste i szybkie wypieki , więc na pewno dałabyś radę ;-))
OdpowiedzUsuńDziękuję !
Zachęciłas mnie do zrobienia tego ciasta,choć nie za bardzo przepadam za takimi 'suchymi':)
OdpowiedzUsuńZdjęcia masz cudne!
Dziękuję :-) Samo ciasto może rzeczywiście nie zalicza się do wilgotnych , ale z brzoskwiniami i kruszonką tworzy smakowitą całość ;-)
OdpowiedzUsuńArabesko, dziękuję za przepis i nieustanną inspirację, którą czerpię z Twojego bloga :)!
OdpowiedzUsuńZrobiłam wczoraj ciasto z tego przepisu - wyszło świetne!
Udało mi się zrobić nawet w miarę wilgotne - zamiast brzoskwiń dałam nektarynki (świeże, bez gotowania) i dodawałam je warstwami - cieniutka warstwa ciasta, nektarynki itd.
Kruszonka wspaniała, w ogóle wszystko pyszne :).
Dzięki!
"popełniłam"to ciasto, jest tak pyszne że klękajcie narody, blaszka zniknęła w oka mgnieniu. Bardzo dziękuję za przepis.
OdpowiedzUsuńDzisiaj znalazlam Twoj blog i dzisiaj zrobilam to ciacho.Dzisiaj rodzinka posmakowala i od dzisiaj nie bede miala spokoju.Od dzisiaj masz kolejna fanke-serdeczne dzieki-Dana.
OdpowiedzUsuńPEIKŁAM GO I KRUSZONKA SIE UTOPIŁA I NIE WYSZEDŁ TAKI LADNY JAK TWOJ :)
OdpowiedzUsuńAle przynajmniej smakowało ? ;-)
OdpowiedzUsuń